Po usunięciu przytłaczającej boazerii i pomalowaniu ścian na biało przedpokój wygląda na znacznie przestronniejszy, choć stanęła w nim pojemna szafa.
Po wyburzeniu części ściany przedpokój bardziej otworzył się na kuchnię.
Na przedpokoju zawisła tablica zrobiona przez Dorotę i Anię. Znalazło się na niej miejsce na pamiątki, zdjęcia, klucze, a nawet zapiski.
Szafa została tak sprytnie wkomponowana, że na pierwszy rzut oka jej nie widać. W jej boku wycięto otwory na włącznik światła i domofon oraz zamontowano wieszaki. Za ścianą, już w kuchni, stanęła ukryta pod blatem mała lodówka.
Na boku szafy stojącej w przedpokoju zawisły piękne, szare haczyki-wieszaki.
Choć to naprawdę niewielkie pomieszczenie, udało się tu zmieścić sporo szafek stojących i wiszących. Miejsca na blacie też jest wystarczająco.
Półka między blatem a szafkami to dodatkowe miejsce do przechowywania w tej małej kuchni.
Ania, bohaterka 4. odcinka "Domowych rewolucji" często ma gości, więc w salonie stanęła kanapa, która w razie potrzeby może być dodatkowym miejscem do spania.
Jasne kolory z zielonymi akcentami uspokajają i świetnie wpisują się w filozofię jogi, której instruktorką jest Ania.
Okrągły stół i cztery krzesła zajmują niewiele miejsca w salonie i świetnie komponują się z pozostałymi meblami.
W sześciu szufladach w długiej szafce multimedialnej wiele się zmieści, a na niej znalazło się miejsce na telewizor i rośliny.
Dwa stoliczki - większy i mniejszy oraz taboret stojąc jeden pod drugim zajmują bardzo mało miejsca.
W salonie zmieściło się niewielkie biurko z trzema półkami.
Pod biurkiem stanął puf w beżowym kolorze.
W salonie sporo miejsca zajmują rośliny umieszczone w koszach z wikliny i trawy.
Do tego projektu Marika na polecenie Doroty wybrała dużo oryginalnych dodatków, nawiązujących do stylu etno.
W sypialni Ani znalazło się łóżko, nad którym zawisła lekka półka, miejsce do ćwiczeń z niezbędnymi akcesoriami i pojemna szafa. Wszystko utrzymane jest w jasnych kolorach.
Ania, bohaterka 4. odcinka "Domowych rewolucji" jest instruktorką jogi, więc w jej sypialni nie mogło zabraknąć miejsca do ćwiczeń. Na ścianie zawisła drabinka gimnastyczna, a obok niej "niezbędnik jogina".
Łóżko stanęło tuż przy oknie. Zostało pościelone w stylu hotelowym, czyli z dużą ilością poduszek w pasujących do siebie kolorach.
Szklane fronty szafy to oryginalne rozwiązanie. Dzięki niemu pojemna i spora szafa wygląda dużo lżej.
Nad łóżkiem zawisły dwie lekkie lampy, przypominające formą chmury, a obok niego stanęła jeszcze lampka na stoliku nocnym.
Lekka półka nad łóżkiem świetnie nadaje się do wyeksponowania ulubionych grafik i zdjęć.
Szklane fronty szafy mobilizują do utrzymania w niej porządku, bo ujawniają jej zawartość. Jest to jednak spore ułatwienie, bo od razu widać, gdzie co się znajduje.
Lustro na "niezbędniku jogina" choć niewielkie optycznie powiększa przestrzeń.
W łazience Ani nie ma miejsca na prawdziwe rośliny, ale Dorota postanowiła, by położyć płytki z roślinnym motywem. Kolorowe kafle w modne monstery przyciągają wzrok i "robią" całą łazienkę.
Bambusowy pojemnik i dozownik mydła są niemal w tym samym kolorze, co blat szafki.
Drewniane szafki i blat oraz wieszak w formie drabiny świetnie komponują się z bielą i kaflami w zielone liście.
Wieszak na ręczniki z półkami w formie drabiny to bardzo modny dodatek, który sprawdzi się nie tylko w łazience, ale i np. w przedpokoju.
Motyw liści monstery pojawia się obecnie w wielu kolekcjach różnych firm, np. produkujących płytki ceramiczne czy materiały, z których szyte są zasłony, poduszki, a nawet ubrania.