Z dwóch wcześniej istniejących przedpokojów powstał jeden, z którego przechodzi się do wszystkich pomieszczeń w mieszkaniu.
W mieszkaniu Moniki i Bartka - choć sporym, bo 80-metrowym - brakowało miejsca na pralkę, a suszarki nie było. Dorota postanowiła więc stworzyć dla nich oddzielnie pomieszczenie gospodarcze, w którym zmieści się pralka, suszarka, mop, odkurzacz itd.
Szczotkowanie desek polakierowanych przez Darka Stolarza kosztowała i jego i Dorotę sporo pracy, ale efekt końcowy jest tego wart!
Na przedpokoju pod lustrem w czarnej ramie stanęła czarna konsola na metalowych nóżkach, nadających jej industrialnego charakteru, pasującego do loftowego wnętrza.
W pokoju Jasia dominuje kolor niebieski przełamany intensywną żółcią i czarnymi dodatkami.
W pokoju Jasia zmieściło się wszystko, czego potrzebuje mały chłopiec - łóżko-domek, będące przejściem między łóżeczkiem dziecięcym a normalnym łóżkiem, miejsce do zabawy, siedzenia, przechowywania zabawek i ubrań.
Ławy, na których można usiąść, wyposażone dodatkowo w wysuwane szuflady, w których zmieści się wiele zabawek, świetnie sprawdzą się w pokoju dziecięcym.
Namalowane na ścianie domki to modna ozdoba pokoju, a oryginalnym rozwiązaniem jest dodanie do jednego z nich wiatraczka.
Kolorowe gałki w meblach ożywiają białe fronty, tak jak resztę pokoju ożywiają dywan i kolorowe tekstylia.
Ciemna zieleń na ścianie w połączeniu ze złotymi dodatkami tworzy bardzo eleganckie połączenie.
Stara komoda Moniki i Bartka po usunięciu szyb stała się regałem na książki, który idealnie wpasował się do sypialni.
Żywe rośliny i sztuczne futra ociepliły wnętrze sypialni.
Na podłodze imitującej beton świetnie sprawdzą się dywany w naturalnych kolorach.
Stoliki nocne w sypialni Moniki i Bartka są lekkie i nie przytłaczają, bo mocnym akcentem jest już w tym pomieszczeniu kolor ściany.
W salonie stanęły dwie kanapa - jedna, z oparciem, pod ścianą i druga, pełniąca funkcję szezlongu, między salonem a częścią jadalnianą.
Dzięki prawdziwemu betonowi na ścianach, jego imitacji na podłodze oraz czarnym meblom, do wnętrza wprowadzono klimat oryginalnych loftów.
Do salonu Moniki i Bartka Dorota wstawiła różne siedziska - drewniane krzesła w czarnym kolorze, drewnianą ławę i metalowy fotel.
Meble z frontami imitującymi beton i szara, nowoczesna kanapa świetnie razem współgrają.
W salonie znalazła się wisząca lampa zrobiona przez Dorotę i Darka oraz stojąca lampa z sieciówki.
W największym pokoju Moniki i Bartka powstał salon z aneksem kuchennym i kącikiem jadalnianym.
Pod tynkiem w mieszkaniu Moniki i Bartka ukryty był prawdziwy wnętrzarski skarb - prawdziwy beton, który ekipa Doroty odsłoniła i wyeksponowała.
Czarne fronty w kuchennych szafkach oraz ściana i okap utrzymane w tym samym kolorze tworzą spójną część dużego pokoju, w którym znajduje się też jadalnia i salon.
Imitujące cegłę gipsowe licówki trafiły na ścianę w kuchni.
Ścianę między dolnymi i górnymi szafkami w kuchni pomalowano odporną na wilgoć farbą w kolorze czarnym.
Salon jest połączony z kuchnią i jadalnią, więc poszczególne strefy zostały wyróżnione m.in. innym oświetleniem.
Toaleta w mieszkaniu Moniki i Bartka jest mała, ale bardzo funkcjonalna.
W tym małym pomieszczeniu liczył się każdy centymetr, więc nad sedesem ze stelażem znalazły się szafki.
Po usunięciu z łazienki pralki (trafiła do nowo stworzonego pomieszczenia gospodarczego) znalazło się w niej miejsce na wannę z parawanem, tworzącym z niej kabinę prysznicową.