Metalowa ścianka jakby wprost wyjęta z oranżerii dzieli wnętrze na dwie części: jadalnianą i wypoczynkową.
W stylu prowansalskim musi pojawić się duża liczba punktów świetlnych, dających delikatne światło. Obok żyrandoli vintage wnętrze powinny rozświetlać też lampy stojące i świece.
W tym wnętrzu Krzysztof Miruć połączył elementy stare (podłoga) z nowymi, stylizowanymi na stare.
Lampiony, klatki na ptaki, donice przypominające marmurowe - to dodaje stylu salonowi w stylu prowansalskim.
Duża kanapa, która spokojnie pomieści czteroosobową rodzinę, do tego fotele, stolik kawowy i tekstylia dodające wnętrzu przytulności i można stąd nie wychodzić!
Stary, drewniany stół to jedyny ciemny mebel w tym wnętrzu. Żeby nie dokładać kolejnych mocnych akcentów krzesła zostały przykryte pokrowcami w jasnym kolorze.