Zamiast dziury w ścianie - klasyczne drzwi, a zamiast minisiłowni - drewniana konsolka i rośliny. Do takiej sypialni przyjemnie się wchodzi!
Za nowo postawioną ścianką pokrytą tapetą znalazła się obszerna garderoba ze zrobionymi na zamówienie podświetlanymi drążkami na ubrania.
Boho to dużo tekstyliów, które dodają wnętrzu przytulności i ciepła. Ważne, by były w stonowanych kolorach, podobnych do tych występujących w naturze.
W sypialni znalazło się miejsce na azyl Oli, czyli toaletkę z podświetlanym lustrem. Obok znalazła się mała biblioteczka.
Kształtem przypomina te z sal balowych, ale materiał - drewniane koraliki - to już czyste boho!
Zagłówek ze starych blatów od stołów i okrągła dekoracja z włóczki to dzieła członków ekipy Krzysztofa Mirucia.